Feeds:
Wpisy
Komentarze

Archive for the ‘Wypowiedzi kapłanów’ Category

Króluj nam Chryste!
Podczas, gdy w wielu Parafiach księża wręcz nakazują przyjmowanie Pana
Jezusa na stojąco, chciałbym podać przykład, że w jednej z Parafii w
Diecezji Szczecińsko Kamieńskiej jest akurat odwrotnie.
Otóż w czasie ostatniego Wielkiego Postu prowadziłem w tej Parafii
Rekolekcje Wielkopostne i ku mojemu zdziwieniu, kiedy przyszło do
udzielania Komunii Św. wszyscy przyjmują Pana Jezusa klęcząc.
Zapytałem ks. proboszcza czy on taki zwyczaj zastał obejmując tę
Parafię. On mi odpowiedział, że nie. właśnie wprowadził przyjmowanie
Pana Jezusa na klęcząco.
A właściwie to ludzie sami chcieli w taki sposób przyjmować Pana
Jezusa, po wyjaśnieniu przez księdza proboszcza, jak ważnym jest oddanie
należnej czci Panu Bogu.
Przy tym sam ksiądz proboszcz (chciałbym zaznaczyć – młody
kapłan z kilkunasto- letnim stażem kapłańskim), podczas przeistoczenia
przyklęka na oba kolana przed Jezusem eucharystycznym i przez chwilę
adoruje Pana Jezusa.
Tutaj jak widzimy ważny jest przykład idący z góry. W myśl
starego rzymskiego przysłowia: werba docent, exempla trahunt – tzn słowa
uczą ale przykłady pociągają.

ks. Maksymilian M.

Reklamy

Read Full Post »

A co ksiądz sądzi o przyjmowaniu Komunii św. na rękę?

Nigdy do tej pory w życiu nie udzieliłem nikomu Komunii św. na rękę. Uważam bowiem, że po to biskup namaszczał nam kapłanom dłonie w momencie świeceń kapłańskich abyśmy mogli rozdawać Ciało Chrystusa i dotykać naczyń konsekrowanych. Po to jest tzw. ablucja po rozdzielaniu Komunii św. gdy obmywam palce, które dotykały Hostii św. – bo wierzę – że pod każdą najmniejszą cząsteczką Hostii św. jest Chrystus. Tymczasem otrzymujący Hostię św. na dłoń nie obmywa tych dłoni. Pewnie je otrzepuje. Sądzę, że dla tych powodów nasz obecny papież udziela Komunii św. ludziom klęczącym i tylko do ust. Papież stawia sprawę jasno: „Pozycja klęcząca nigdy nie powinna zniknąć z Kościoła”.

Czy przyjmowanie Komunii św. na rękę nie rodzi też możliwości powstania różnych sytuacji niewłaściwych takich np. jak większe prawdopodobieństwo upadku Hostii św. na podłogę czy wyniesienia przez przyjmującego Komunię św. Hostii św. na zewnątrz w celu Jej sprofanowania czy sprzedaży (był wypadek wystawienia do sprzedaży na aukcji internetowej Hostii św. konsekrowanej przez papieża Jana Pawła II)?

Takie możliwości istnieją. Dlatego udzielam Komunii św. do ust.

Za: http://ksmiroslawmikulski.wordpress.com/2011/09/08/dlaczego-nie-komunia-sw-nie-powinna-byc-udzielana-na-reke-z-ks-miroslawem-mikulskim-rozmawia-stanislaw-krajski-wywiad-autoryzowany/

Read Full Post »

Po powrocie spostrzegam jak małą mamy wiarę w rzeczywistą obecność Jezusa wśród nas… w Tabernakulum…. w Najświętszym Sakramencie.

Staramy się o taki wyjazd… poświęcamy urlop… płacimy duże pieniądze…. ponosimy trudy… Jedziemy w tamte miejsca, na których najprawdopodobniej Jezus, Matka Boża i inni święci przebywali. Mówię „najprawdopodobniej”, bo to przecież nie są to w 100% miejsca całkowicie autentyczne. Prawdziwa Jerozolima jest kilka metrów niżej. Jedynym takim autentycznym śladem, który pozostał nienaruszony, to są schody z Ogrodu Oliwnego do miasta. Według archeologów to są te same schody, po których stąpał Jezusi apostołowie. Wszystkie inne miejsca są – powtórzę – najprawdopodobniej miejscami, w okolicy których wydarzenia z życia Jezusa miały miejsce.

I to jest właśnie zaskakujące, że my tam jedziemy i bardzo przeżywamy pobyt w tych miejscach…, pochylamy się…, całujemy… ,chcemy bardzo dotknąć tych miejsc…., chcemy być jak najdłużej w tych miejscach, jest nam żal, że nie możemy tam zostać dłużej.

Tymczasem żywego Jezusa mamy w swoich kościołach. A przecież nie przychodzimy się do Niego z taką tęsknotą, z takim wysiłkiem… takim trudem. Mniej przeżywamy realną, faktyczną obecność Jezusa w Najświętszym Sakramencie. A przecież On jest ważniejszy od miejsca, w którym prawdopodobnie kiedyś przebywał.

Tam czołgamy się na kolanach do tych miejsc z drżeniem i szacunkiem – a w naszych kościołach stoimy w obecności żywego Jezusa w Komunii św., i coraz częściej nie padamy na kolana, ale przyjmujemy Go w pozycji stojącej… Tam chcemy być jak najbliżej tych miejsc, a wielu naszych wiernych – tu w Polsce – świadomie wybiera miejsca jak najdalej od ołtarza, od żywego Jezusa, często miejsca już poza kościołem, pod ogrodzeniem i parkanem. Tam w Izraelu nie zważamy, że jest ścisk… kolejki… gorąco…. Na to tam nie narzekamy.

A tu żywy Jezus jest w kościele, a tylu wiernych nie wchodzi do świątyni, bo rzekomo gorąco, duszno, bo ciasno.

To wygląda tak jakby ktoś jechał do Rzymu i bardziej cenił miejsca, po których szedł Papież i nad nimi się pochylał, całował posadzkę, po której Papież kiedyś stąpał, a zarazem ignorował żywego Papieża, który byłby gdzieś blisko w jakiejś sali, a ten człowiek nie chciałby się z Nim spotkać, bo ważniejsze byłyby dla niego miejsca, po których Papież przechodził. W takim przypadku powiedzielibyśmy, że taki człowiek nie jest mądry, bo bardziej ceni ślad niż osobę, która ten ślad zostawiła.

I to jest właśnie taki dowód jak my nadal mamy potrzebę pogłębiania świadomości, że Jezus jest żywy jako Bóg i Człowiek w tabernakulum w naszych kościołach.

Cytat za: http://ksmiroslawmikulski.wordpress.com/2011/10/20/cztery-refleksje-po-powrocie-z-ziemi-swietej-%E2%80%93-z-ks-miroslawem-mikulskim-rozmawial-stanislaw-krajski/

Read Full Post »

Wejście

Read Full Post »

Wejście

Read Full Post »

Wejście

Read Full Post »

Ksiądz założył, że rozpowszechniające się w Polsce przyjmowanie Komunii św. na stojąco jest efektem lenistwa. Ze słów papieża wynika jednak jednoznaczne coś innego. Czy przyjmowanie w ten sposób Komunii św. nie jest znakiem zaniku pokory i jakiejś nowej poganizacji?

Oczywiście wygodnictwo i lenistwo jest efektem zaniku wiary w rzeczywistą obecność Chrystusa w Komunii św., bo jeżeli głęboko pochylam się przez biskupem czy klękam przed papieżem całując jego pierścień – co jest przecież w powszechnym obyczaju wśród Polaków – to jak można nie klękać przed samym Chrystusem?

Przyjmowanie Komunii św. na kolanach nie powinno wypływać z lęku, lecz z wiary i z szacunku. Z pozycji klęczącej lepiej widać Boga w Hostii.

Kardynał Ratzinger przypomina opowiadanie zaczerpnięte od ojców Pustyni. Mówi ono o diable, który został zmuszony przez Boga do pokazania się opatowi Apollonowi: „Diabeł był czarny, brzydki, o przerażająco wątłych członkach, a przede wszystkim jednak nie miał kolan. Niezdolność klęczenia okazuje się zatem istotą elementu diabolicznego”.

Uważam, że powinniśmy Komunię św. przyjmować zawsze na kolanach tak długo, jak długo nasze kolana mogą się zginać. W innych wypadkach w postawie jak najbardziej godnej.

Są tacy proboszczowie, którzy mówią, że najchętniej udzielaliby Komunii św. klęczącym wiernym, ale wierni ustawiają się do Komunii św. w pozycji stojącej. Co by ksiądz doradził tym proboszczom?

Zwyczajnie powiedzieć parafianom: „Nie bójcie się przyjmować Jezusa na kolanach”.

(za: http://ksmiroslawmikulski.wordpress.com/2011/09/07/dlaczego-komunie-sw-nalezy-przyjmowac-w-postawie-kleczacej-%E2%80%93-z-ks-miroslawem-mikulskim-rozmawia-stanislaw-krajski-wywiad-autoryzowany/)

Read Full Post »

Older Posts »