Feeds:
Wpisy
Komentarze

Archive for the ‘Ks. Tomasz Jochemczyk’ Category

Reklamy

Read Full Post »

Read Full Post »

Ksiądz Tomasz Jochemczyk, Michał Krajski, Tradycja i kryzys w Kościele

W drugim tygodniu czerwca 2014 r. ukaże się książka pt. „Tradycja i kryzys w Kościele”. Jest to kolejny wywiad z ks. Tomaszem Jochemczykiem, jaki przeprowadził Michał Krajski. Ksiądz Jochemczyk tym razem opowiada o największym kryzysie Kościoła z jakim mamy dzisiaj do czynienia i o jego przyczynach akcentując rolę masonerii w niszczeniu Kościoła. Opisuje także duchowość Mszy trydenckiej i znaczenie prawdziwego, katolickiego kapłaństwa. Ksiądz Jochemczyk zaznacza, że tylko powrót do Tradycji, katolickiej nauki i teologii może przyczynić się do odrodzenia Kościoła.

Liczba stron: 96
Cena: 15 zł
(przy większych ilościach taniej)

Spis treści
Wstęp Stanisława Krajskiego
Wstęp Michała Krajskiego
Rozdział I Źródła kryzysu w Kościele
Rozdział II Duchowość Mszy Świętej trydenckiej
Rozdział III Dystans do Pana Boga i świadomość grzechu
Rozdział IV Cele Mszy Świętej
Rozdział V Kim jest kapłan katolicki?
Rozdział VI Potrzeba prawdziwych kapłanów

Read Full Post »

Jest to fragment książki ks. Tomasza Jochemczyka pt. „Pomiędzy modernizmem i Tradycją”
(stron 64, cena 10 zł; zamawiać można tel: 601-519-847)

Jak należy przyjmować Komunię Świętą?

Komunię Świętą należy przyjmować do ust i na klęcząco. To jest jedyna właściwa forma. W naszych kościołach tutaj, z czego jestem dumny, wszędzie są balaski. To jest miejsce, gdzie wierni przyjmują Komunię Świętą. Przykrywa się je specjalnym obrusem. Ksiądz przyjmuje Komunię Świętą przy ołtarzu, także na obrusie. Komunia Święta przyjmowana na stojąco i do ręki sprzyja, tutaj we Włoszech na przykład, temu, że ludzie tracą wiarę w realną obecność Chrystusa w Eucharystii. Był tu taki sondaż, z którego wynikało, że dla ludzi Msza Święta to często już jedynie pamiątka, albo, że Pan Jezus jest obecny jedynie w trakcie Mszy Świętej, a nie ma Go natomiast w cząsteczkach eucharystycznych, które upadają. Postawa stojąca i do ręki to jest postawa wynikająca z pychy, ze stawiania się na równi z Panem Bogiem. To także traktowanie Komunii Świętej, jakby to był cukierek, po którego się przychodzi i bierze. Spotykałem się z przypadkami, że wierni
przychodząc do Komunii Świętej mówili księdzu „dziękuję”.

A czy Ksiądz udziela Komunii Świętej do ręki?

Nigdy, nigdy. Byłem nawet kiedyś wezwany do biskupa, na początku jak zostałem księdzem, bo niektórzy przychodzili do biskupa się poskarżyć czy pisali skargi, że ja wprowadzam nowe jakieś udziwnienia. Ludzie przychodzili też do mnie i pytali się: „A dlaczego ksiądz nie może udzielać Komunii Świętej tak jak zawsze? ”. Odpowiadałem: „Jak to jak zawsze? Zawsze to się udzielało na klęcząco i do ust”. Na to ktoś mówił: „Bo inni księża, to zawsze udzielali na stojąco i przebiegało to sprawnie”. Stwierdzałem wtedy krótko: „Ja tak nie będę robił”. Potem biskup mnie wezwał na rozmowę, oczywiście biskup wystawiał mnie wtedy na próbę jak się później okazało, i powiedział: „Dlaczego ty tak robisz? Czy ty wiesz, że jest druga forma i nie możesz odmówić?”. Ja się wtedy uniosłem przy biskupie i zacząłem tłumaczyć. On poczekał aż się uspokoiłem i powiedział: „Masz rację, ja tylko chciałem zobaczyć, jaki jest twój powód, dlaczego ty nie chcesz udzielać Komunii Świętej na stojąco i do ręki”. Biskup chciał wiedzieć czy kieruję się swoim „widzimisię” czy miłością do Chrystusa i Tradycji. Często bowiem księża mówią – „tak trzeba robić”, a gdy ludzie pytają „dlaczego? ”, księża odpowiadają – „bo tak się robiło i tyle”. Nie, tu trzeba, im wytłumaczyć dlaczego. Jak się im wytłumaczy, to oni to inaczej przyjmują, a jak się ludzi zmusza, że tak ma być, bo tak zawsze było, to ich, oczywiście, nie przekonuje.

A jak Ksiądz tłumaczy ludziom dlaczego nie wolno tak przyjmować Komunii
Świętej?

Bardzo prosto. Miałem np. taki przypadek człowieka, gościa parafii, bardzo nachalnego, który ostentacyjnie chciał przyjąć Komunię Świętą na rękę i na stojąco. W momencie udzielania Komunii Świętej ludzie śpiewali pieśń i w pewnym momencie ta pieśń ucichła i wszyscy słyszeli jak on się domaga i patrzyli, co będzie. Nie udzieliłem mu Komunii Świętej tak jak chciał. Powiedziałem głośno: „Albo pan przyjmuje Komunię Świętą jak
się należy, albo ja wracam do ołtarza”. W końcu uległ, przyjął, ale bardzo z taką złością, nienawiścią w oczach, że nie wiem, czy nie lepiej byłoby, aby jej nie przyjął. Po Mszy Świętej mu to, oczywiście wytłumaczyłem tak spokojnie, jak ja to widzę. Komunia Święta powinna być udzielana przez kapłana. Kto konsekruje? Kapłan, a więc on jest zwyczajnym szafarzem Eucharystii. Nie potrzeba nadzwyczajnych szafarzy. Kielich, patena, puszka, z którymi styka się Najświętszy Sakrament są konsekrowane. Podczas rytu święceń kapłańskich biskup konsekruje olejami, świętym krzyżmem ręce kapłańskie. Po co? Bo te ręce i te naczynia stykają się z Ciałem i Krwią Pana Jezusa. Jeśli więc ryt przewiduje konsekracje dłoni kapłańskich i tych naczyń, bo one dotykają Ciała i Krwi Pańskiej, to znaczy, że zwykły człowiek, który nie ma konsekrowanych dłoni, nie może tego dotykać. Przyjmuje zatem Komunię Świętą do ust i to już jest największy
przywilej, jaki może być. Jeżeli sobie uświadomi ktoś, kto wierzy, co się wtedy dzieje, do czego przystępuje, to nie pozostaje nic innego, jak uniżyć się przed Panem Bogiem i upaść na kolana, tak jak mówi ta piękna polska pieśń: „Upadnij na kolana ludu czcią przejęty, uwielbiaj swego Pana, Święty, Święty, Święty”. Ja nawet śpiewam na adoracjach po polsku tę pieśń i przetłumaczyłem ją wiernym i ludziom to się bardzo podoba. Nauczyli się ją śpiewać przy Komunii Świętej.

okladka_02.indd

Read Full Post »

Ks. Tomasz Jochemczyk, „Między modernizmem i Tradycją”. Rozmawiał Michał Krajski, stron 64. Cena 10,00 zł

Był barmanem w nocnym klubie ze striptizem. W dniu 13 maja 1996 r. zwolnił się na pół godziny z pracy, by zobaczyć Figurę Matki Bożej Fatimskiej. Ostateczne modlił się całą noc. Następnego dnia podjął decyzję, że będzie kapłanem. Wkrótce wstąpił do seminarium. Jeden z kleryków pisał pracę magisterską, która w znacznej mierze dotyczyła Mszy Świętej trydenckiej. Zainteresował się Tradycją. Przełożeni, którzy uznali, że jego pobożność jest „kiczowata”, skierowali go na rok do sanktuarium Matki Bożej Wychowawczyni na „przemyślenie sprawy”. Pewnej nocy usłyszał tam kroki na korytarzu. Poszedł za kapłanem, który zmierzał do kaplicy. Okazało się, że co nocy odprawia on w tajemnicy Mszę Świętą trydencką. Został jego ministrantem.. Gdy powrócił do seminarium i zaczął opowiadać o swoim umiłowaniu Tradycji powiedziano mu, żeby je opuścił.

Przez wiele lat wędrował po całej Europie od seminarium do seminarium poznając różne postacie modernizmu i zarazem coraz bardziej zagłębiając się w Tradycję i coraz bardziej przywiązując się do niej. Ostatecznie bp. Mario Oliveri, którego papież Jan Paweł II uczynił ordynariuszem diecezji w Ligurii w północnych Włoszech, wyświęcił go na kapłana i natychmiast uczynił proboszczem w czterech parafiach zezwalając, by, tak jak wielu kapłanów w tej diecezji, odprawiał wyłącznie Mszę Świętą trydencką i sprawował sakramenty w starym rycie.
Jest to książka o kondycji Kościoła, o modernizmie i Tradycji, o tym dlaczego należy przyjmować Komunię Świętą na kolanach, dlaczego katolik powinien być wierny Tradycji, o tym, że w wielu rejonach Kościoła wciąż jest ona żywa, o tym czym ta Tradycja jest.

Read Full Post »